Zakupy dla dziecka przed powrotem do szkoły

Lista rzeczy, o których łatwo zapomnieć. W pierwszych dniach szkoły, okazuje się, że czegoś jednak zabrakło. W aplikacji InPost Mobile z chęcią pomoże Ci Von Halsky

Czasem jesteśmy przekonani, że tym razem z dużym zapasem czasowym kupiliśmy dla dziecka wszystkie potrzebne przybory. A potem, pierwszego dnia szkoły, okazuje się, że czegoś jednak zabrakło. Zwykle nie są to oczywiste przedmioty, jak zeszyty i kredki, tylko coś drobnego, co łatwo pominąć przy większych zakupach.

Rzeczy, o których łatwo zapomnieć

Obuwie zmienne to „klasyk”. Dzieci rosną, a buty z zeszłego roku często już nie pasują. Do tego strój i trampki na WF, które warto wypróbować jeszcze przed pierwszymi zajęciami, żeby nie okazało się, że są za małe. Warto pamiętać o podpisaniu ich imieniem i nazwiskiem dziecka, co oszczędza później nieco nerwów.
Pomyśl też o bidonie i śniadaniówce, parasolu lub pelerynie przeciwdeszczowej na gorsze dni,  chusteczkach i żelu do dezynfekcji dłoni.

Plecak - na co zwrócić uwagę poza designem?

Dziecko zwykle wybiera plecak po kolorze albo nadruku z ulubioną postacią, i to jak najbardziej ma sens. Warto jednak zwrócić uwagę też na to, jak plecak leży i ile rzeczy się w nim zmieści. Zbyt mały albo źle dopasowany plecak to problem, który wychodzi dopiero po tygodniu noszenia książek.
Dobra zasada: plecak nie powinien być szerszy niż ramiona dziecka, a jego tył powinien sięgać mniej więcej od linii łopatek do pasa, nie niżej. Warto też sprawdzić, czy szelki są regulowane.
Dzieci rosną bowiem w ciągu roku, a plecak powinien dać się dopasować bez kupowania nowego już w styczniu. Załadowany plecak (z podręcznikami i piórnikiem) nie powinien ważyć więcej niż około 10–15% wagi dziecka. To prosty sposób, żeby sprawdzić, czy pojemność faktycznie jest odpowiednia, a nie tylko ładnie wygląda na sklepowej metce.

A co z droższymi rzeczami?

Osobny temat to elektronika. Słuchawki na korepetycje online czy tablet dla starszego dziecka to produkty, które mocno wpływają na budżet. Przy pierwszym tablecie czy laptopie do szkoły nie trzeba przepłacać za moc, której dziecko i tak nie wykorzysta - do pisania, przeglądania materiałów i prostych zadań w zupełności wystarczy podstawowa wersja.
Ważniejsze bywają za to: waga urządzenia (jeśli ma jeździć codziennie w plecaku), długi czas pracy na baterii, żeby starczyło na cały dzień lekcji bez ładowarki, oraz solidna obudowa albo dodatkowe etui, bo szkolny plecak to niełatwe warunki.

Jak ogarnąć to bez chaosu

Przy tak długiej liście łatwo coś pominąć albo kupić w pośpiechu, byle było. W aplikacji InPost Mobile z chęcią pomoże Ci Von Halskyasystent zakupowy, któremu wystarczy opisać, czego się szuka.
Można napisać na przykład „worek na kapcie dla dziecka" albo „wygodny plecak dla siedmiolatka", a Von Halsky pokaże pasujące oferty z wielu sklepów naraz, zamiast zostawiać rodzica z listą linków do samodzielnego sprawdzania.
Oferta obejmuje ponad 4 000 sprzedawców, więc niezależnie od tego, czy szukasz kapci, plecaka czy stroju na WF, szansa na trafienie czegoś odpowiedniego jest spora.

Darmowa dostawa do końca sierpnia

Do końca sierpnia w aplikacji InPost Mobile trwa promocja na darmową dostawę: do automatu Paczkomat® przy zamówieniu z Von Halskim od jednego sprzedawcy za minimum 49 zł, a kurierem InPost przy zamówieniu od 99 zł (przy wadze paczki do 30 kg). Przy zakupach szkolnych, które i tak zwykle obejmują kilka rzeczy naraz, ten próg zwykle udaje się osiągnąć bez trudu.

Nawet najlepiej przygotowana lista czasem czegoś nie uwzględni i to zupełnie normalne, dzieci rosną i zmieniają się szybciej, niż zdążymy to nadgonić. Ważne, żeby te ostatnie braki dało się uzupełnić bez zbędnego stresu, a to akurat jest do załatwienia w kilka minut.

                          Artykuł sponsorowany