Woda w faktach i liczbach: Sierpień – złap deszcz!

Latem pogoda potrafi zaskakiwać. Najpierw tygodnie bez deszczu i upały, a później gwałtowna ulewa, podczas której w kilka minut spada ogromna ilość wody. Dlaczego raz tak bardzo jej brakuje, a innym razem jest jej… za dużo?

Jednym z rozwiązań jest retencja, czyli zatrzymywanie wody tam, gdzie spadnie. Sprawdźmy, co każdy z nas może zrobić, aby deszczówka nie uciekała od razu do kanalizacji.

 

Oto garść faktów, które warto zapamiętać!

 

1. Co dzieje się z deszczem, który spada na miejskie chodniki i ulice?

Asfalt, beton i szczelna kostka brukowa ograniczają możliwość wsiąkania wody w ziemię. Podczas ulewy deszczówka szybko spływa więc do kanalizacji, zamiast zasilać glebę i rośliny.

Dlatego coraz częściej staramy się zatrzymać wodę jak najbliżej miejsca, w którym spadła. I właśnie na tym polega retencja.

 

2. Czy zwykła beczka może pomóc?

Jak najbardziej! Woda spływająca z dachu może trafić do zbiornika, a później zostać wykorzystana np. do podlewania roślin.

Takie rozwiązanie zastosowano również w Zgorzelcu. W czerwcu 2022 roku Miasto Zgorzelec rozdało mieszkańcom 40 pojemników na deszczówkę w ramach akcji „Złap deszcz”. Zbiorniki o pojemności 475 litrów przeznaczono dla właścicieli domów jednorodzinnych, a 1000-litrowe dla wspólnot mieszkaniowych.

Bo po co wykorzystywać wodę pitną do podlewania roślin, skoro można wcześniej złapać deszcz?

 

3. Czy ogród może działać jak gąbka?

Tak! Każdy metr kwadratowy ogrodu może pomóc zatrzymać wodę.

Dobrym przykładem jest ogród deszczowy – specjalnie przygotowane zagłębienie obsadzone roślinami, do którego można skierować wodę np. z rynny. Woda zatrzymuje się tam na dłużej i stopniowo wsiąka w ziemię.

Podobną funkcję mogą pełnić rabaty czy niewielkie zagłębienia terenu. Zamiast odprowadzać deszczówkę, pozwalamy jej zostać w ogrodzie.

 

4. A co może zrobić mieszkaniec bloku?

Całkiem sporo. Zielone dachy i balkony pomagają zatrzymywać część wody opadowej, a przy okazji ograniczają nagrzewanie się budynków i ich otoczenia.

Pomocne są także skrzynie chłonne, które przechwytują nadmiar wody i pozwalają jej stopniowo wsiąkać w grunt. Z kolei łąki kwietne są bardziej odporne na okresy bez deszczu i wymagają mniej częstego koszenia niż tradycyjne trawniki.

Dzięki takim rozwiązaniom osiedle może być bardziej zielone, chłodniejsze i lepiej przygotowane na gwałtowne opady.

 

5. Czy deszczówkę można wykorzystać także w pracy PWiK?

Tak! PWiK „NYSA” Sp. z o.o. zbiera deszczówkę z wiaty magazynowej na terenie Zakładu Uzdatniania Wody. Zgromadzona woda jest wykorzystywana przez wóz ciśnieniowo-asenizacyjny do czyszczenia kanalizacji pod dużym ciśnieniem.

To prosty przykład zasady: jeśli nie potrzebujemy do danego zadania wody pitnej, możemy wykorzystać wodę opadową.

 

6. Po co właściwie zatrzymywać deszcz?

Bo deszczówka może pracować dla nas także wtedy, gdy przestaje padać. Może zostać wykorzystana do podlewania, zasilić glebę i rośliny, a przede wszystkim nie musi od razu odpływać z miasta.

Beczka, ogród deszczowy, zielony dach czy miejska zieleń – różne rozwiązania, ale jeden cel: zatrzymać wodę jak najbliżej miejsca, w którym spadła.

To korzyść nie tylko dla przyrody, ale także dla nas – chłodniejsze, bardziej zielone i bezpieczniejsze otoczenie.

A więc w sierpniu nie tylko czekamy na deszcz.

Łapiemy go!

 

Sprawdź wszystkie nasze aktualności i dowiedz się więcej o wodzie lokalnie i globalnie.