Jerzy Szulc to 74 letni Zgorzelczanin, którego główne pasje to pisanie i konie, a zwłaszcza pisanie o koniach. Niedawno ukazały się dwie książki będące zbiorem opowiadań i esejów Pana Jerzego. I kto w takim razie powie, że nie warto realizować swoich marzeń?
Wydawać by się mogło, że „sędziwa” siedemdziesiątka obliguje Pana Jerzego do innych rzeczy niż realizowanie swoich literackich pasji. Jednak zgorzelecki pisarz wyłamuje się tym stereotypom. Jest bacznym obserwatorem życia codziennego, z którego przenikliwe obserwacje, znajdują później odzwierciedlenie w opowiadaniach i esejach. Ponadto Pan Jerzy jest bardzo aktywny i gdy z jakichś zajęć z racji wieku musi zrezygnować, to zastępuje je innymi, które są odpowiednie dla jego zdrowia. Tym samym burzy nasz obraz sędziwego staruszka.
Pisanie Panu Jerzemu towarzyszyło przez całe życie. Było to jednak tak zwane „pisanie do szuflady”. Dopiero pod wpływem bliskich i przyjaciół, którzy byli pod wrażeniem tego co przeczytali, Jerzy Szulc dał poznać się większej liczbie odbiorców. Zaczął brać udział w lokalnych konkursach literackich (laureat między innymi Nie-Do-Rzeczek), czy od 2009 roku publikować w miesięczniku „Koński Targ”. Zwieńczeniem tego są dwie książki które można nabyć w zgorzeleckich księgarniach.
Pierwszą jest „Jego wysokość nauczyciel – koń” i jak łatwo się domyślić, w całości poświęcona jest tym pięknym zwierzętom. Nie oznacza to wcale, ze jej autor kierują ją tylko do pasjonatów. Książka pozwala odpocząć jak i zanurzyć się we wspaniały świat przyrody każdemu czytelnikowi.
Druga książka jest bardziej „niebezpieczna” i nosi tytuł „Podróże bez filtra”. Tworzą ją opowiadania i eseje jakie Jerzy Szulc napisał pod wpływem obserwacji z otaczającej go rzeczywistości. Wielokrotnie to co banalne, a na co nie zwrócilibyśmy uwagi, niesie w sobie o wiele głębszy przekaz. W książce możemy odnaleźć wiele z samego autora, ale jeszcze więcej z nas samych. Lektura jest okazją do śmiechu jak i łez, jednak skoro sami nie potrafimy na siebie spojrzeć krytycznym okiem, to niech inni zrobią to za nas.