Wygląda na to, że nad tym negatywnym symbolem Zgorzelca wisi jakieś fatum. Cztery dni temu funkcjonariusze CBA zatrzymali prezesów spółki będącej właścicielem obiektu. Tak więc z zapowiadanej inwestycji raczej nic nie będzie.
A miało być tak pięknie... We wrześniu 2018 roku media obiegła informacja o budowie Metro Parku Zgorzelec (więcej w odnośnikach na dole artykułu). Czas płynął i nic się nie działo – winne temu miały być procedury związane z uzgodnieniami rozbiórki z PKP. Gdy pozwolenie nareszcie uzyskano, to wciąż nic się nie działo. Teraz już wiemy dlaczego:
16 lipca br. CBA zatrzymało dwóch prezesów Metropolitan Investment, czyli między innymi właściciela zgorzeleckiego dworca. Są oni podejrzani o stworzenie piramidy finansowej, poprzez którą blisko 1000 osób miało stracić około 250 mln zł (sic!)
Prowadzone przez funkcjonariuszy CBA śledztwo ujawniło, że spółka oferowała klientom inwestycje na rynku nieruchomości w formie obligacji oraz sprzedaż udziałów w spółkach. Na podstawie uzyskanych informacji ustalono, że do końca 2019 roku wyemitowano w ramach wskazanych spółek obligacje na kwotę nie mniejszą niż 531 milionów złotych. Na podstawie ustaleń funkcjonariuszy CBA stwierdzono, że znaczna część środków finansowych została przeznaczona na inne cele niż te, które zostały wskazane w warunkach emisji obligacji.
Mimo dynamicznie pogarszającej się sytuacji finansowej spółek celowych, osoby odpowiedzialne za prowadzenie spraw spółek kontynuowały zbywanie udziałów i obligacji klientom, mając świadomość ryzyka braku możliwości wypłaty zainwestowanego przez obligatariuszy i udziałowców kapitału oraz wynikających z niego odsetek. Ustalono także, że osoby uprawnione do reprezentacji spółek dokonywały nielegalnych transferów środków pieniężnych, uniemożliwiając spółkom zaspokojenie roszczeń wierzycieli i doprowadzając je do niewypłacalności.
Wygląda więc na to, że o inwestycji możemy zapomnieć. Magistrat może też zapomnieć o pieniądzach z tytułu kar za brak realizacji przebudowy. Ciężko też przewidzieć co dalej będzie z dworcem? Kto ewentualnie go rozbierze i zabezpieczy, bo jego stan jest dramatyczny.
Patrząc na dotychczasową historię obiektu trudno liczyć na to, że ewentualny syndyk znajdzie szybko kupca. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że uzgodnienia na rozbiórkę są ważne terminowo i tylko w takim pakiecie obiekt może być interesujący. Później konieczne będzie przeprowadzenie od nowa wszystkich formalności, co ponownie potrwa bardzo długo.