Wolnoć Tomku… na swojej dzierżawie?
Od kilku lat trwa spór pomiędzy niektórymi mieszkańcami ul. Słonecznej, a klubem krótkofalarskim SP6YAQ, pod którą to nazwą kryje się także mieszkaniec tejże ulicy Roman Żandarski. Podobno krótkofalarstwo to piękne i pożyteczne hobby czasem wspomagające służby ratownicze w razie kataklizmów i katastrof, czasem nawet ratujące czyjeś życie. I to jest fakt. Z drugiej strony jednak faktem jest także to, że każdy mieszkaniec własnego domu ma prawo do spokoju i komfortu życia. Czy można się dziwić, że komuś przeszkadza monstrualnej wielkości antena wisząca nad głową? Obrońcy krótkofalowców podnoszą fakt, że te anteny stoją tu już od wielu lat, powstały znacznie wcześniej niż wprowadzili się tu protestujący dziś mieszkańcy. Ci ostatni ripostują, że opierali się na miejskim planie zagospodarowania, który jednoznacznie określa ten teren jako działki pod niską zabudowę. Mieli więc prawo domniemywać, że istnienie tych anten jest jedynie tymczasowe. Tym bardziej, że podobno powstały one w sposób samowolny, następnie usankcjonowany umową dzierżawy terenu na 3 lata.
Krótkofalowcy górą
W tych dniach urząd miasta ma zawrzeć nową umowę dzierżawy działki, na której stoją sporne anteny. Projekt stosownej uchwały poparła komisja komunalna RM, która obradowała 24 lutego w obecności zainteresowanego Romana Żandarskiego, Jerzego Tryca i zastępcy burmistrza Anety Czułowskiej. Komisja pod przewodnictwem Anzelma Jaśkiewicza poparła projekt 5 głosami „za” i 1 „wstrzymującym się”. Tak więc wszystko wskazuje na to, że jedni nadal będą uprawiać swoje życiowe hobby, a drudzy brnąć w stresy, nerwice i kto wie jakie jeszcze konsekwencje życia w cieniu gigantycznych anten. A dokładnie w ”oceanie” promieniowania elektromagnetycznego, które powoduje rozmaite szkody w żywych organizmach. Żeby nie epatować wyliczanką chorób, przemilczmy je, każdy może się dowiedzieć, choćby w Internecie.
Jak kolega koledze…
Oczywiście zgorzeleccy samorządowcy nie działają w ciemno. Otrzymali Raport o przedmiotowych antenach, który dostarczył sam zainteresowany Roman SP6RZ, czyli Roman Żandarski. Twórcą Raportu – dodajmy korzystnego dla zainteresowanego - jest Dionizy Studziński, podobno autorytet w sprawie szkodliwego oddziaływania promieniowania elektromagnetycznego na organizm człowieka, a przy okazji kolega ”po krótkofalówce” zainteresowanego, o kryptonimie Dionizy SP6EIQ. Takie zbiegi okoliczności się zdarzają i nic w nich nadzwyczajnego, ale… W piśmie ”Krótkofalowiec Polski” Nr 4 (531)/2009 natrafiliśmy na sporo mówiący list prezesa stowarzyszenia krótkofalowców Piotra SP3JMR: „(…)Załatwienie pozostawienia tej stacji było ogromnym wyzwaniem dla Romana SP6RZ, a także dla Dionizego SP6IEQ i dla mnie jako prezesa PZK(…). Ciekawe jest także podziękowanie podpisane przez Romana SP6RZ (Romana Żandarskiego). Cytujemy w całości z oryginalną pisownią: „”Podziękowanie!!! Klub Krótkofalowców Senior SP6YAQ dziękuje koledze Dionizemu SP6EIQ za opracowanie Raportu o antenach klubu. Raport BARDZO pomógł w rozmowach z władzami miasta Zgorzelec.” To jeszcze nie koniec. W tym samym numerze miesięcznika znaleźliśmy informację, że Zarząd Główny PZK na posiedzeniu 21 marca 2009 r. odznaczył Dionizego Studzińskiego, czyli twórcę przedmiotowego raportu Odznaką Honorową PZK…
Niespodziewany obrót sprawy
Okazuje się, że bez względu na decyzję samorządu Zgorzelca o dalszej dzierżawie działki pod antenami, ich istnienie jest poważnie zagrożone. Ministerstwo środowiska opublikowało projekt nowego rozporządzenia o określeniu rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Przewiduje się w tym rozporządzeniu, iż systemy anten takie jak stacja kontestowa SP6YAQ będą musiały posiadać decyzję o środowiskowych uzgodnieniach oraz ocenę oddziaływania na środowisko. A więc Raport już nie wystarczy. Ministerialne wymogi mogą ostatecznie rozwiązać kwestię spornych anten przy ul. Słonecznej. Do tematu wrócimy.