„Paweł Adamowicz był jedną z tych osób, które zawsze są otwarte na ludzi i nie ma znaczenia, czy jego rozmówca ma 6, czy 60 lat - on zawsze znalazł temat do rozmowy. Był jednym z najbardziej ludzkich polityków, jakich w życiu widziałam i zapłacił za to najwyższą cenę. Kochał ludzi i to było jego największą zaletą. Akceptował każdego i wszystkich traktował na równi. Nikt nie czuł się w jego towarzystwie gorzej, swoją otwartością zjednał setki, o ile nie tysiące ludzi. Człowiek, który zawsze wychodził do tłumu z otwartymi rękami i miłym słowem. Który ufał, kochał i szanował innych.” (Agata Porażka)
13 stycznia 2019 roku byliśmy świadkami niewyobrażalnej tragedii, kiedy na oczach setek ludzi, zaatakowany zostaje człowiek, który walczył z nienawiścią i od której zginie. Nazajutrz 14 stycznia obudziliśmy w innej rzeczywistości, pogrążeni w żałobie, pełni bezsilności i złości zdaliśmy sobie sprawę, że to, co się wydarzyło, to efekt podziałów i nienawiści, który trwał od lat.
Dzisiaj (13.01) mija 7 lat od tragedii w Gdańsku, która nas niczego nie nauczyła, nie istnieje już jedna Polska, podziały, hejt i nienawiść towarzyszy nam w życiu codziennym, nie liczą się społeczne koszty ani historia czy szacunek do autorytetów, jakbyśmy stali po dwóch stronach barykady, a przecież wszyscy mówimy, że KOCHAMY POLSKĘ!
Może już najwyższy czas odrobić lekcję z historii i zastanowić się, którą drogę wybieramy i dokąd zmierzamy.
13 i 14 stycznia 2019 roku mieszkańcy Zgorzelca zapalali znicze pod Pomnikiem Milenium (koło sądu) jako wyraz głębokiego żalu, pamięci po zamordowany prezydencie, ale też jako manifestacja przeciwko przemocy i nienawiści - zróbmy to jeszcze raz.