27 stycznia jest dniem, w którym na całym świecie obchodzona jest rocznica wyzwolenia Auschwitz Birkenau, niemieckiego obozu koncentracyjnego i obozu zagłady, który jako miejsce wymordowania europejskich Żydów, stał się symbolem Zagłady.
20 stycznia 1942 r. w willi w Wannsee pod Berlinem odbyło się pod kierownictwem Reinharda Heydricha spotkanie wysokiej rangi urzędników III Rzeszy.
Spotkanie zakończyło się podjęciem decyzji o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej. Czyli, mówiąc dosłownie, podjęto decyzję o wymordowaniu pozostałych przy życiu Żydów.
Opracowanie i przygotowania do spotkania trwały około roku. Ich głównym ideologiem był Hermann Göring. Wymagały skoordynowania działań wielu urzędów i ministerstw. Wprawdzie masowe mordy na ludności żydowskiej rozpoczęły się już w roku 1941 po wkroczeniu Niemców na teren byłego ZSRR, od sierpnia 1941 r. „pracowały” stacjonarne komory gazowe w Bełżcu, a od grudnia 1941 r. gazowano Żydów – ok. 200 tys. – w Kulmhof (Chełmno nad Nerem) w przystosowanych do tego celu samochodach ciężarowych. Nie zadowalało to jednak nazistowskich zbrodniarzy, którzy dążyli do jak najszybszego „ostatecznego rozwiązania” – Endlösung – kwestii żydowskiej. Koordynatorem i wykonawcą planu został Adolf Eichmann.
Prześladowania rasowe dotknęły także żołnierzy armii walczących z III Rzeszą.
Sporządzano specjalne listy żołnierzy pochodzenia żydowskiego. Umieszczano ich w osobnych barakach, podlegali innym uwarunkowaniom związanym z obozowym życiem.
„Jeńcy wojenni winni być zawsze traktowani w sposób humanitarny”. To pierwsze zdanie art. 2, dział I Konwencji Genewskiej z 1929. Należało chronić ich życie i godność. Czy to się odnosiło też do jeńców żydowskiego pochodzenia? Nazistowska interpretacja tego artykułu ograniczała się do względnego przestrzegania prawa wojennego wobec jeńców alianckich żydowskiego pochodzenia. Polscy Żydzi natomiast, którzy dostali się do niewoli, byli od pierwszej chwili szykanowani, poddawani upokarzającym procedurom, oddzielani od pozostałych jeńców.
Tworzono też oddzielne komanda pracy z przeznaczeniem do ciężkich i poniżających robót. Jeńcy radzieccy żydowskiego pochodzenia rzadko mieli szansę nawet na krótki pobyt w niewoli, na ogół już w obozach przejściowych byli poddawani selekcji, a następnie rozstrzeliwani lub wysyłani na śmierć do obozów zagłady.
Tak również działo się w byłym obozie Stalag VIII A w Görlitz (obecnie na terenie Zgorzelca). Od początku istnienia obozu znajdowali się tu jeńcy żydowscy, zaś od połowy 1940 r. kierowano tu transporty polskich Żydów z innych obozów, np. Stalagów VII A, VII B i VII C.
Jeńcy polscy pochodzenia żydowskiego na początku 1941 r. wywiezieni zostali z Görlitz do Lublina, do obozu pracy przy ul Lipowej. Zbrodniczy plan polegał na zamianie ich statusu jeńca wojennego na status robotnika przymusowego. W tej sytuacji nic już ich nie chroniło przed śmiercią. W listopadzie 1943 r., w ramach akcji „Erntefest” (Dożynki), w dystrykcie lubelskim miał miejsce masowy mord na żydowskich więźniach obozu na Majdanku, byłych jeńcach wojennych, robotnikach z obozów pracy. W ciągu dwóch dni zginęło ok. 42 tys. osób.
Pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a które przechodzi z pokolenia na pokolenie, dotyczy źródła tego zła. Jak doszło do tego, że można było uruchomić taką infrastrukturę śmierci i w sposób niemalże przemysłowy dokonać mordu na tak ogromnej liczbie osób. Kiedy piszemy „osób”, nie widzimy tych twarzy, dziecięcych, kobiecych, męskich, starców…. Za każdą liczbą kryje się ludzka biografia.
Na całym świecie, również w Polsce, od lat prowadzi się badania nad mechanizmami, które ten masowy mord, ludobójstwo Żydów, umożliwiły. Czy tylko niemieckie urzędy i przepisy logistyczne są „winne”? Czy istniała w społeczeństwach europejskich bierna akceptacja dla tych działań? Czy zawsze była tylko bierna?
Polska szkoła badań nad Holokaustem skupiła się na polskim kontekście Zagłady i bada nie tylko zbrodnie niemieckie, ale także postawy Polaków wobec Żydów, a więc zarówno przemoc, jak i pomoc.
Szeroka analiza relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej pokazuje wyraźnie i twarz szmalcownika, antysemity, jak i twarz Ireny Sendlerowej, rodziny Ulmów oraz innych Polaków, którzy, ryzykując własnym życiem i często tracąc je, nieśli pomoc współbraciom.
Kiedy mówimy o współudziale społeczeństw w zbrodni? Czy tylko wtedy, kiedy sami mieszkańcy jakiegoś miasteczka lub wsi dokonują mordu, czy również wtedy, kiedy "tylko" skrupulatnie wykonują rozkazy? To przykłady pytań, na które padają różne odpowiedzi.
Polska szkoła badań nad Holokaustem zajmuje poważne miejsce w świecie w tym obszarze. Polscy badacze wykazali w pewnym sensie uniwersalną rolę zła, które drzemie w każdym człowieku, bez względu na jego narodowość i które uruchamia się w sytuacji mu sprzyjającej. Może to być nienawiść, pogarda, korzyść materialna, zawodowa.
Jak opanować ZŁO tkwiące w ludziach?
Ten moralny problem, sięgający głębi duszy człowieka, pozostaje ciągle nierozwiązany.
Kinga Hartmann-Wóycicka
Miejsce Pamięci Stalag VIII A
Fundacja Pamięć Edukacja Kultura
Zdjęcia: