Kolejny parlamentarzysta „polegnie” na mikułowskim przystanku PKP?

Tym razem posłanka Marta Stożek z Partii Razem chce spróbować swoich sił w sprawie zlikwidowanego przystanku PKP w Mikułowej. Prędzej jednak dojdzie do spotkania na Moście Staromiejskim.

Tym razem posłanka Marta Stożek z Partii Razem chce spróbować swoich sił w sprawie zlikwidowanego przystanku PKP w Mikułowej. Prędzej jednak dojdzie do spotkania na Moście Staromiejskim.

Ani reakcja mediów, nawet ogólnopolskich, ani nawet deklaracja niesienia pomocy ze strony, jeszcze do niedawna jak się wydawało - jednego z najsilniejszych polityków KO na Dolnym Śląsku - Roberta Kropiwnickiego, nic nie pomogła w sprawie likwidacji przystanku w Mikułowej. Teraz sprawą chce się zająć przedstawicielka Partii Razem.

16 lutego Stożek uda się do Mikułowej, aby porozmawiać z mieszkańcami, którzy walczą o odzyskanie postojów pociągów na linii kolejowej Zgorzelec-Lubań. Po otwarciu nowego przystanku w Studniskach podjęta została decyzja o wyłączeniu zatrzymań w Mikułowej, chociaż pociąg nadal przejeżdża przez przystanek.

Spowodowało to chaos w życiu mieszkańców i pogłębiło ich wykluczenie komunikacyjne. Posłanka chce usłyszeć od mieszkańców, jak wygląda obecnie ich sytuacja i jakie działania można podjąć, aby im pomóc. Spotkanie rozpocznie się o 18 w świetlicy wiejskiej w Mikułowej.

Jednak wcześniej, Marta Stożek oraz europarlamentarzystka Anna Cavazzini z niemieckich Zielonych spotkają się ok. godz. 15:20 na moście Staromiejskim w Zgorzelcu, aby dać sygnał, że nie ma zgody na łamanie kodeksu z Schengen. Utrzymujące się od lat kontrole graniczne powodują negatywne skutki ekonomiczne i społeczne, powodując oddalanie się społeczeństw europejskich od siebie. Również milcząca w tej sprawie postawa Komisji Europejskiej budzi zdziwienie i oburzenie. Europosłanka i posłanka chcą przyjrzeć się sytuacji na miejscu. Przedstawiciele prasy będą mogli zadać obu pytania podczas spotkania.