Patrząc na przekrój komentarzy, które napisaliście w minionym tygodniu, jednego możemy być pewni: w Gminie Zgorzelec kampania wyborcza trwa w najlepsze. Ponadto, co nie dziwi, wkurza wszystkich spekulacja na stacjach paliw.
Gdyby ktoś obudził się z dłuuugiego snu i nie patrząc na datę, po samej treści najliczniejszych komentarzy na naszym dzienniku, miał powiedzieć, jaki mamy rok? To zapewne stwierdziłby, że styczeń 2029. Dlaczego? Bo takiego wrzenia politycznego względem Gminy Wiejskiej już dawno nie było. No, chyba że przed samym referendum w sprawie odwołania wójta. Teraz nawalanka ponownie przybrała takie rozmiary, jakby do wyborów pozostały trzy miesiące, a nie trzy lata.
Patrząc na treść wpisów, śmiało, można powiedzieć, że walczą ze soba dwie grupy. Pośród nich niewiele jest takich merytorycznych związanych z daną informacją. W zależności od tego, która opcja komentuje, jest albo źle, albo bardzo dobrze.
Pod wiadomością o inwestycji w parku w Jerzmankach jest już blisko sto wpisów. Z jednej strony możemy przeczytać, że to świetna informacja, a z drugiej - uogólniając - dramat i tragedia, bo są ważniejsze sprawy. Drugi temat, który szybko pnie się w klasyfikacji, to sprawa montażu kamer na słupach. Tutaj ponownie albo zarzuty o permanentną inwigilację, o prywatę w dostępie do nagrań tylko dla wójtowych wybrańców, czy też, że to nic w kwestii bezpieczeństwa nie zmieni. Z drugiej - oczywiście, że pochwalne peany, no może nie aż tak liczne, jak w przypadku parku.
Zastanawialiśmy się w redakcji, co się stało, skąd wziął się ten przedwyborczy fenomen? I przyszły nam do głowy dwie odpowiedzi.
Pierwsza - to, to, że ewentualnie zapadły konkretne decyzje i już wiadomo po opozycyjnej stronie barykady, kto postanowi powalczyć o fotel wójta. Zmobilizowało, to jednakowo ewentualną kandydatkę lub kandydata oraz jej, lub jego popleczników. Jeżeli to prawda, to warto przemyśleć sprawę ewentualnej zadyszki oraz czy to dobry sposób na uzyskanie spodziewanego efektu, znając polską przekorę…
Druga odpowiedź to sprawa samych większych i mniejszych sukcesów, najczęściej w pozyskiwaniu środków, którymi chwali się zgorzelecki UG. Bo wówczas na pewno nie ma to związku z żadną polityką, czy wyborami ;), a jest tylko tak zwany opiłowaniem ego władzuni. Zwłaszcza podczas Wielkiego Postu. Mieszkańcy gminy dbają w ten sposób o duchowy rozwój władzy po to, żeby im się w głowach od nadmiarów sukcesów nie poprzewracało, a co znaczy, że od połowy kwietnia, ta nagonka się skończy i znowu zrobi się spokojniej… Prawda? ;)
Pomiędzy te dwie najcześciej komentowane wiadomości, przebił się inny, temat niezwiązany z Gminą. Mowa o naszej informacji o spekulacjach na stacjach paliw. Tutaj już zgodnie, bez żadnych podziałów, wszyscy są zbulwersowani chciwością właścicieli stacji, czy samych koncernów. Pojawiły się też apele, żeby zakazać sprzedaży naszym zachodnim sąsiadom, bo popyt z ich strony też wpływa na ceny. Tutaj jednak już śpieszymy z informacją, że na kierowców z drugiej strony Nysy, zaczęła polować ichnia skarbówka, tak więc może się trochę uspokoi.
Co do samych cen. Te z początkiem tygodnia gdzieniegdzie spadły. Nie mamy jednak pełnego zestawienia i może chodzić wyłącznie o stacje, które najbardziej windowały stawki. Przyszłość jednak nie napawa optymizmem. Wojna na Bliskim Wschodzie nie wyglada, żeby zaraz miała się skończyć, więc będzie drożej. Po niektórych wpisach zwłaszcza na fejsiku aż łezka w oku się kręci, zwłaszcza gdy czytelnicy zaczęli wspominać, zakupowy szał z czasu pandemii, gdy ze sklepowych półek znikał papier toaletowy, mąka czy cukier. Ale spokojnie, znają ludzką naturę, niedługo ponownie zobaczymy podobne akcje…