Brak hamowania na jednej osi i jedynie śladowa skuteczność na drugiej – taki stan techniczny przyczepy ujawnili inspektorzy podczas kontroli na autostradzie A4. Dzięki mobilnej linii diagnostycznej okazało się, że zestaw należący do krajowego przewoźnika praktycznie nie był w stanie się zatrzymać.
Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego coraz częściej sięgają po mobilną linię diagnostyczną (MLD), która pozwala przeprowadzić pełne badanie techniczne pojazdu bezpośrednio na drodze. Urządzenie działa identycznie jak sprzęt stosowany na stacjach kontroli pojazdów i umożliwia dokładną ocenę sprawności kluczowych układów odpowiadających za bezpieczeństwo.
Podczas kontroli w dniu 11.03.2026 r. z wykorzystaniem MLD zatrzymano zestaw należący do krajowego przewoźnika. Pojazd transportował wkłady okienne. Już w trakcie szczegółowego badania wyszło na jaw, że stan techniczny przyczepy jest skrajnie niebezpieczny.
Wyniki pomiarów były alarmujące. Na pierwszej osi przyczepy stwierdzono całkowity brak siły hamowania – zarówno w przypadku hamulca roboczego, jak i postojowego. Druga oś wykazała jedynie śladową skuteczność hamowania, co w praktyce oznaczało, że pojazd niemal w ogóle nie hamował.
Na tym jednak nie koniec. Inspektorzy ujawnili również poważne zużycie ogumienia – jedna z opon na pierwszej osi nadawała się wyłącznie do natychmiastowej wymiany.
Tak poważne usterki stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W związku z wynikami kontroli inspektorzy natychmiast zatrzymali dowód rejestracyjny przyczepy i zakazali jej dalszej jazdy. Wobec przewoźnika wszczęto także postępowanie administracyjne.
Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego we Wrocławiu zapowiada kolejne działania z wykorzystaniem mobilnej linii diagnostycznej. Jak podkreślają inspektorzy, kontrole tego typu pozwalają szybko eliminować z dróg pojazdy, których stan techniczny może doprowadzić do tragedii.
Źródło: WITD