Przyjdzie nam słono zapłacić za rządowe CPN…

Przejeżdżając w pobliżu stacji paliw, mogliśmy się przekonać, że rządowy plan CPN (Ceny Paliw Niżej) zaczął dziać, są obniżki. Pytanie tylko, jak słono przyjdzie nam za to zapłacić?

Przejeżdżając w pobliżu stacji paliw, mogliśmy się przekonać, że rządowy plan CPN (Ceny Paliw Niżej) zaczął dziać, są obniżki. Pytanie tylko, jak słono przyjdzie nam za to zapłacić?

Nie oszukujmy się, jeżeli w najbliższych dniach zapłacimy mniej, to i tak prędzej czy później będzie nas to słono kosztować. Bo nie ma co ukrywać, rządowy CPN to ruch pod publiczkę, który ma zapunktować u osób, które nie za wiele wiedzą o ekonomii i budżecie państwa.

Po pierwsze, cena paliwa na stacji to nie tylko podatki. Składa się na nią głównie cena ropy naftowej na światowych giełdach plus marże rafinerii, importerów i stacji. Dlatego, jeśli ropa drożeje (np. przez napięcia na Bliskim Wschodzie), obniżka akcyzy o ~28–29 gr/litr może zostać „zniwelowana” przez wzrost cen hurtowych. Prawda jest taka, że polski (i nie tylko) rząd reaguje na symptom (wysokie ceny detaliczne), a nie na przyczynę (globalne ceny surowca). Wiadomo, tutaj wpływu na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, nie mamy, a że jest ciężko świadczyć może o tym unijne zebranie ministrów, którzy mają Debatować na ograniczeniu zużycia paliw w europie. Świadczyć to może, że kryzys dopiero nadchodzi…

Po drugie, nie wiadomo czy marże koncernów paliwowych nie pochłoną części obniżki, a co za tym idzie, te będą niższe od wyliczanych. Rząd wprowadza mechanizm „ceny maksymalnej”, ale jego skuteczność budzi wątpliwości – stacje mogą mieć problemy logistyczne lub po prostu niechętnie obniżać ceny poniżej pewnego poziomu.

Po trzecie, obniżka jest tymczasowa i ograniczona. VAT spada z 23% do 8% tylko na krótki okres (do końca kwietnia 2026, z możliwością przedłużenia). Akcyza obniżana jest do unijnego minimum (ok. 28–29 gr/litr oszczędności) na jeszcze krócej (do połowy kwietnia, ewentualnie do czerwca). Jeżeli nic do tej pory nie zmieni się na Bliskim Wschodzie, to efekt szybko minie, a problem wróci, gdy podatki wrócą do normy.

Po czwarte, mamy różny efekt dla konsumentów i firm. Dla zwykłego kierowcy oszczędność ma wynieść ok. 1,2 zł na litrze (teoretycznie). Dla firm transportowych i rolników efekt jest mniejszy – VAT jest odliczany, więc realna korzyść to głównie obniżka akcyzy (około 30 gr). Przedsiębiorcy narzekają, że to za mało, by znacząco obniżyć koszty prowadzenia biznesu.

Po piąte, to koszt dla budżetu państwa i skutki uboczne. Obniżki kosztują budżet ok. 1,6 mld zł miesięcznie (700 mln akcyza + 900 mln VAT), ale to są nasze pieniądze, których zabraknie na inne zadania. Co się w takim razie stanie? Albo wrócą do budżetu w formie podwyższenia innych danin, albo poprzez cięcia wydatków. Mówi się nawet o „podatek od nadmiarowych zysków” od koncernów paliwowych - jednak wiadomo, kto tak naprawdę za to zapłaci. Nie wiecie? Oczywiście, że kierowcy. Państwo zawsze się wyżywi, a koncerny paliwowe zarobią krocie.

I teraz po tym redakcyjnym wyjaśnieniu, wrzucamy Wam pełen optymizmu komunikat Ministerstwa Finansów:

Czasowe obniżenie stawki VAT oraz akcyzy na paliwa silnikowe. Zmiany związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie mają na celu złagodzenie drastycznego wzrostu cen na stacjach paliwowych.

Mamy wojnę na Bliskim Wschodzie, potężny wzrost cen ropy, za którymi poszły wzrosty cen paliw. To ma przełożenie na sytuację gospodarczą w Polsce, dlatego wszyscy powinniśmy się zachować odpowiedzialnie. – powiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Zgodnie z decyzją Ministra Finansów i Gospodarki stawka podatku VAT na paliwa została obniżona z 23 proc do 8 proc. Stawka ta będzie obowiązywała czasowo od 31 marca 2026 r. do 30 kwietnia 2026 r.

Od 30 marca do 15 kwietnia br. została również obniżona akcyza na wybrane paliwa. Akcyza na paliwa została zmniejszona do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską czyli 29 groszy na litrze benzyny oraz o 28 groszy na litrze oleju napędowego. Obniżka dotyczy wyłącznie oleju napędowego i benzyn silnikowych.

Koszt dla budżetu obniżki VAT na paliwa to ok. 930 mln zł, a obniżka akcyzy to ok. 400 mln w przypadku wprowadzonej obniżki w okresie 30 marca-15 kwietnia.

Rząd zakłada, że rozwiązania te mają charakter czasowy.