Zamiast inwestować w nowoczesny sprzęt, nowe sekcje sportowe czy poprawę komfortu kibiców, po raz kolejny musimy liczyć straty. Zdjęcia, które publikujemy, nie wymagają komentarza, ale wymagają reakcji.
W ostatnich dniach nasz obiekt stał się celem bezmyślnego aktu wandalizmu. Skala zniszczeń, którą zastali nasi pracownicy, jest porażająca:
To nie są „puste” straty
Jako zarządca obiektu chcemy podkreślić: każda zniszczona złotówka pochodzi z budżetu, który służy nam wszystkim. Naprawa tych szkód to nie tylko koszt zakupu nowych krzesełek, to także roboczogodziny naszych pracowników i środki, które mogły zostać przeznaczone na organizację bezpłatnych zajęć sportowych lub doposażenie stadionu.
Wandalizm to nie „zabawa” ani „ekspresja emocji”. To kradzież wspólnego dobra.
Nie bądźmy obojętni!
Zwracamy się z gorącą prośbą do wszystkich mieszkańców i prawdziwych sympatyków sportu: nie przyzwalajmy na niszczenie naszego wspólnego domu.
Źródło: CSR Zgorzelec