W miniony weekend niemiecka policja federalna w Ludwigsdorfie wykonała kilka nakazów aresztowania. Do tego w pociągu Eurocity zatrzymano dwóch Algierczyków.
W sobotę około godziny 10:00 na przejściu na A4, niemieccy funkcjonariusze skontrolowali 28-letniego obywatela Rumunii. Jak się okazało, wydano wobec niego nakaz aresztowania przez prokuraturę w Hanowerze za uchylanie się od płacenia podatków. Mężczyzna miał zapłacić grzywnę w wysokości 3 566 euro. Na szczęście dla niego zaległość uregulował towarzyszący mu znajomy, zapobiegając w ten sposób aresztowaniu.
Mniej szczęścia miał 30-letni obywatel Polski. Poszukiwała go prokuratura w Bayreuth za naruszenie ustawy o broni. Mężczyzna nie był w stanie uiścić nałożonej grzywny w wysokości 2 593 euro i w związku z czym został osadzony w najbliższym zakładzie karnym.
Od grudnia 2025 r. niemiecka policja federalna kontroluje również pociągi Eurocity na trasie Wrocław–Lipsk. Podczas takiej kontroli w sobotnie popołudnie wśród pasażerów ujawniono dwóch obywateli Algierii, którzy nie byli w stanie okazać ani paszportu, ani wymaganej wizy. Zamiast tego przedstawili jedynie słoweńską kartę azylową. Z powodu podejrzenia nielegalnego wjazdu i pobytu obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni na posterunek. Tam funkcjonariusze wszczęli postępowanie karne przeciwko 33-latkom.
Podczas weryfikacji odcisków palców wyszło na jaw, że jeden z nich został już prawomocnie skazany w Niemczech za rozbój. Po odbyciu minimalnej kary musiał opuścić Niemcy. W przypadku ponownego wjazdu wydano nakaz aresztowania. Mężczyzna został zatem zatrzymany w celu odbycia pozostałej części kary pozbawienia wolności wynoszącej 210 dni.
Po zakończeniu czynności procesowych wobec obu mężczyzn wydano decyzję o odmowie wjazdu. Algierczyk, wobec którego wydano nakaz aresztowania, został osadzony w zakładzie karnym, a jego towarzysz zostanie odesłany do Polski.
Opracowano na podstawie raportu Inspektoratu Policji Federalnej w Ludwigsdorfie.