Uważajcie na swoje psy!

Mieszkanka Lubania straciła swojego buldoga francuskiego po wizycie w Zgorzelcu. Wszystko wskazuje na to, że piesek został otruty.

Mieszkanka Lubania straciła swojego buldoga francuskiego po wizycie w Zgorzelcu. Wszystko wskazuje na to, że piesek został otruty.

Potraktujcie to jako ostrzeżenie i apel o zachowanie czujności, bo nikt nikogo za rękę nie złapał. Jednak w mediach społecznościowych pojawiają się informacje, o dziwnych zachowaniach czworonogów po spacerach ulicami naszego przygranicznego miasta.

W przypadku, o którym zostaliśmy poinformowani, sytuacja miała miejsce w poniedziałek po południu przy ulicy Wyspiańskiego w Zgorzelcu. Jak poinformowała nas czytelniczka, piesek przeszedł się wzdłuż jednego z tamtejszych trawników i w samochodzie podczas powrotu do domu zaczął się dziwnie zachowywać.

Ostatecznie buldoga nie udało się uratować. Jak poinformowała nas właścicielka, najlepiej byłoby przeprowadzić sekcję, ale jak twierdzi, nie była w stanie tego zrobić. Trudno się też jej dziwić.

W każdym razie po opisaniu sytuacji, jaką ją spotkała, w mediach społecznościowych, otrzymała sygnały, że to nie pierwsze takie zdarzenie w naszym mieście. Nie wiemy, czy piesek miał kontakt z trucizną, czy z innym środkiem chemicznym jak np. dostępne w sieci preparaty odstraszające krety, psy i koty, i po kontakcie z czymś takim dostał alergicznego wstrząsu. Jednak zachowajcie ostrożność, wyprowadzając na spacer swoje czworonogi!

Zapytaliśmy też zgorzelecką KPP, czy otrzymywała tego typu zgłoszenia. Jak się okazało, nie było takich. Dlatego apelujemy - gdybyście mieli podobne sytuacje, to zgłaszajcie je do odpowiednich służb weterynaryjnych i na policję.