Śmiało można napisać, że sztab szkoleniowy drużyny z Bytomia rozpracował zgorzeleckie Tury, a sama drużyna miała potencjał, żeby przygotowaną taktykę na inauguracyjne spotkanie wprowadzić w życie. Pierwsza połowa pod wyraźne dyktando gości i ostateczna wygrana BS Polonii Bytom.
Pierwsza kwarta pod dyktando gości, którzy dzięki agresywnej obronie i skutecznej grze pod atakowanym koszem zeszli z parkietu przy prowadzeniu aż 25:13. W grze Turowa widoczna duża nerwowość i brak pomysłu na wypracowanie pozycji rzutowych. Od podań skutecznie był odcinany Pawlak.
W drugiej kwarcie Turów poprawił grę w obronie, jednak wciąż raził brakiem skuteczności. Warto przy tym zaznaczyć, że przez pierwsze 4 minuty PGE GiEK Turów Zgorzelec zdobył tylko punkt... Tę odsłonę bez punktów skończył najlepszy strzelec zespołu z przygranicznego miasta - Szymon Pawlak. Ostatecznie druga kwarta to wynik 18:15 i na przerwę goście schodzili z 15 punktami na plusie.
Trzecia kwarta na remis 19:19. Nie było jednak żadnych sygnałów dających nadzieję na ostateczne zwycięstwo. Były fragmenty gry kosz za kosz, były też długie przestoje w zdobywaniu punktów przez obie ekipy.
W ostatniej kwarcie Turów pokazał ambicję, dzięki czemu rywalizacja nieco się wyrównała. Na około 3 minuty przed końcem dzięki celnej trójce Turów zbliżył się do rywala na 7 oczek. Niestety, to było wszystko, na co w tym dniu było stać Tury. Ostatecznie Turów przegrywa 74:82.