Szacuje się, że obecnie ponad 475 mln dzieci żyje w strefie konfliktów czyli co 5 dziecko.
Te dzieci często widzą umierających bliskich i przyjaciół lub samo zostaje ranne, żyją w ciągłym strachu przed bombami i ostrzałem, tracąc całe poczucie bezpieczeństwa.
Pomoc humanitarna jest często utrudniana przez agresora a każda „wyprawa” po żywność do punktu pomocy może się skończyć śmiercią.
Dzieci umierają z głody nie tylko tam,gdzie toczą się bezpośrednio walki ale również w rejonie konfliktów plemiennych bądź z powodu suszy i braku dostępu do wody.
Mają utrudniony bądź są pozbawione całkowicie dostępu do opieki medycznej , placówki medyczne nie są w stanie wszystkim pomóc albo nie mają środków medycznych bądź pomoc przychodzi za późno.
Trudno uwierzyć,że tak wygląda dzieciństwo w obecnych czasach - żyjemy w cywilizowanym świecie ale niestety w tym świecie, to politycy dyktują warunki i nie chodzi o podnoszenie standardów życia ale o kolejne zdobycze terytorialne, dostęp do bogactw naturalnych bądź zaspokojenie chorych ambicji dyktatorskich.
Wojna w Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie dominuje w mediach ale są kraje gdzie życie dzieci jest w ciągłym niebezpieczeństwie .
Najniebezpieczniejszymi krajami dla dzieci są: Strefa Gazy, Jemen, Afganistan, Somalia, Syria, Ukraina Sudan, Haiti, Demokratyczna Republika Konga.
Świętujemy Dzień Dziecka, dzień który, powinien kojarzyć się z radością, zabawą, oczekiwaniem na prezent a także spełnieniem marzeń. Dlatego każda możliwa pomoc dla dzieci jest dla nas wyzwaniem bo...”To konflikty dorosłych powodują cierpienie najmłodszych.”.
Zorganizowaliśmy zbiórkę,która okazała się sukcesem a zebrane prezenty pojadą na Ukrainę do domów dziecka i do szpitali, gdzie leczą się dzieci, które ucierpiały w wyniku ataków dronów i bomb.
Przybory szkolne, zabawki, gry, słodycze, plecaki i wiele innych prezentów trafi do dzieci dzięki:
Cały transport pojechał już z Danielem Lewakowskim, który w Zgorzelcu spotkał się z Panem Burmistrzem Rafałem Groniczem i uczniami ZSP im. E. Plater gdzie opowiadał jak wygląda wojna w Ukrainie oczami polskiego wolontariusza i medyka, który od początku wojny pokazuje w social mediach codzienne życie pod bombami.
Na koniec pobytu w Zgorzelcu było bardzo ciekawe spotkanie z czytelnikami Biblioteki Miejskiej.
Bardzo Państwu dziękujemy za pomoc i chęć dania chociaż cząstki normalności dzieciom, którym wojna zabiera nie tylko dzieciństwo ale zostanie z nimi na całe życie.
#dziewczynyzokrzei
Ps. Ani do Strefy Gazy ani do Syrii nie pojedziemy ale dzieci na całym świecie chcą po prostu żyć.