Społeczności energetyczne – jak to zrobić?

Bezpieczeństwo energetyczne, niższe rachunki za prąd czy lepszej jakości środowisko.

Bezpieczeństwo energetyczne, niższe rachunki za prąd czy lepszej jakości środowisko. Spółdzielnie energetyczne właściwie mają mało wad. Trzeba się zaangażować i rozwijać a to zagwarantuje spore benefity dla gmin i ich mieszkańców, które zdecydowały się na założenie spółdzielni energetycznych.

„W Polsce mamy prawdziwy wysyp spółdzielni energetycznych, ostatnie miesiące to istny boom, jest ich już ok 700” – mówi Radosław Gawlik ze Stowarzyszenie Eko – Unia. I dodaje: „Energetyka obywatelska, energetyka rozproszona to przyszłość i ogromna szansa”

Spółdzielnia energetyczna to forma współpracy mieszkańców, rolników, firm lub samorządów, której celem jest wytwarzanie, magazynowanie oraz autokonsumpcja energii - z własnych odnawialnych źródeł energii, takich jak fotowoltaika, biogaz czy energia wiatrowa.
W Polsce rozwiązanie to zyskuje coraz większą popularność, bo ceny energii rosną. Z drugiej strony wsparcie dla OZE jest duże. Dziś spółdzielnie w kraju bazują głównie na fotowoltaice (ok 90%).

Społeczności energetyczne czy też spółdzielnie energetyczne założyć nie jest trudno. Jak mówi Krzysztof Solarz ze spółdzielni energetycznej „Sudecka Energia” sam proces rejestracji jest bardzo prosty. „Najtrudniejsza jest chyba praca koncepcyjna i analityczna. Wymaga zatrudnienia kompetentnego pracownika, który będzie kierował spółdzielnią, bo samo założenie spółdzielni nie od razu gwarantuje niższe rachunki.”

Do utworzenia spółdzielni potrzebnych jest minimum 10 osób fizycznych lub 3 osoby prawne (np. 3 gminy, muszą ze sobą sąsiadować) . Na początku należy ustalić jakie źródło energii będzie wykorzystywane i jaki obszar obejmie działalność spółdzielni.
Następnie trzeba napisać statut spółdzielni, na którym opierać się będzie działalność organu. Kolejny krok to rejestracja w KRS i Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa. Później trzeba przygotować instalacje, z których spółdzielnia będzie chciała korzystać, rozwijać je i cieszyć się niższymi rachunkami. Dziś prawo mówi o pokryciu 70% zapotrzebowania na energię elektryczną z instalacji OZE w skali roku.

Sudecka Energia z Kamiennej Góry bardzo dobrze przeanalizowała potrzeby członków na energię elektryczną, przeanalizowała plany przestrzenne i możliwości finansowe. Wyszła z tego koncepcja na najbliższe 20 lat w której spółdzielnia będzie miała mix OZE zawierający: fotowoltaikę, turbinę wiatrową, 2 biogazownie (rolniczą i komunalną) oraz małą elektrownię wodną i magazyn energii.
Źródła zdywersyfikowane gwarantujące bezpieczeństwo dostaw prądu. Spółdzielnia do udziału ma zamiar zaprosić także mieszkańców, którzy mogliby wykupić udziały w planowanej turbinie wiatrowej. Pomysłów na przyszłość spółdzielni jest sporo a koncepcja jest już gotowa.

To dobrze wymyślony i przygotowany podmiot. Jednak jak dodaje Krzysztof Solarz każda spółdzielnia i każda gmina musi mieć własny plan i pomysł na spółdzielnię. A Sudecka Energia może być inspiracją. Warto dodać, że warsztaty, konferencje i webinary na temat spółdzielni energetycznych znajdziemy w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa.

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. „Poglądy autorów i treści zawarte w materiale nie zawsze odzwierciedlają stanowisk o WFOŚiGW we Wrocławiu.