Z granicy: myślał, że jadąc taksówką uniknie kontroli

39-letni Polak odpowie za próbę wwiezienia do Niemiec 55 gramów marihuany. Do zdarzenia doszło w niedzielę na przejściu w Zgorzelec-Görlitz.

39-letni Polak odpowie za próbę wwiezienia do Niemiec 55 gramów marihuany. Do zdarzenia doszło w niedzielę na przejściu w Zgorzelec-Görlitz.

Przed południem w niedzielę niemieccy funkcjonariusze skontrolowali polską taksówkę na moście miejskim w Görlitz. Samochodem jechało dwóch Polaków: kierowca i 39-letni pasażer, który siedział na przednim siedzeniu.

Podczas kontroli pasażera, wyszło na jaw, że mężczyzna ​​był wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe. Podczas przeszukania taksówki funkcjonariusze znaleźli plastikową torbę w przestrzeni na nogi pasażera, która prawdopodobnie zawierała marihuanę. Dokładniejsze przeszukanie pojazdu potwierdziło tej podejrzenia: torba zawierała około 55 gramów marihuany.

Zapytany o to odkrycie, pasażer zaprzeczył posiadaniu narkotyków. Jednak taksówkarz, który został przesłuchany, wiarygodnie wyjaśnił, że torba mogła pochodzić wyłącznie od pasażera. Według niego pasażer był pierwszym klientem, który w tym dniu podróżował na przednim siedzeniu.

Funkcjonariusze zabezpieczyli marihuanę i zatrzymali 39-letniego Polaka pod zarzutem nielegalnego importu narkotyków, a następnie przekazali go Federalnej Administracji Celnej.

Tam wszczęto postępowanie karne w związku z podejrzeniem naruszenia ustawy o dystrybucji marihuany dla dorosłych w celach konsumpcyjnych. To, czy skonfiskowana ilość była przeznaczona na użytek własny, czy do odsprzedaży, jest obecnie przedmiotem dalszego dochodzenia.

Źródło: Inspektorat Policji Federlanej w Ludwigsdorfie