Kilka słów do obrońców MSiT

Wracamy do sprawy wyrzucenia do kosza zgorzeleckiego wniosku o modernizację boiska na Stadionie Miejskim.

Wracamy do sprawy wyrzucenia do kosza zgorzeleckiego wniosku o modernizację boiska na Stadionie Miejskim.

Po publikacji na ten temat (odnośnik pod spodem) otrzymaliśmy kilka sygnałów od osób, których zdaniem artykuł uderza w Ministerstwo Sportu i Turystyki, po to, żeby obronić nieudolność urzędników magistratu. Dlatego postanowiliśmy się ustosunkować do tych zarzutów, żeby pokazać, że piłka naprawdę leżała po stronie ministerstwa, które gdyby chciało, to mogło tych pieniędzy dla Zgorzelca udzielić.

Jednak - co chcemy podkreślić - nie będziemy się wdawać w dywagacje, dlaczego wniosek z przygranicznego miasta, został w ten sposób potraktowany. To zostawiamy Wam i patrząc na media społecznościowe - idzie Wam to całkiem sprawnie.

W każdym razie wszystko rozbija się o jeden dokument, o oświadczenie o dysponowaniu gruntem w celach budowlanych. Sprawa jest błaha, naprawdę. Zapytajcie każdego, kto zajmuje się przetargami, czy to w samorządach, czy w prywatnych firmach. Zwłaszcza że składając wniosek w systemie i tak musiało to zostać zaznaczone. Jednak w dokumentacji papierowej „oświadczenia o dysponowaniu” nie było.

No i teraz „obrońcy” resortu napiszą: bingo! Czyli jednak magistrat sam jest sobie winny. Rzeczywiście jakiś urzędnik tego nie przypilnował. Czy aby na pewno? W takim razie jak wytłumaczycie ten fragment w regulaminie dotyczącym tego programu (punkt 3 z rozdziału o ocenie wniosków):

W przypadku stwierdzenia we wniosku inwestycyjnym braków lub błędów, Ministerstwo może wezwać wnioskodawcę do uzupełnienia bądź korekty wniosku inwestycyjnego, określając termin ich dokonania. Podstawowym kanałem przekazywania uwag jest poczta elektroniczna – adres mailowy osoby odpowiedzialnej za kontakt, wskazany przez wnioskodawcę we wniosku. Po stronie wnioskodawcy leży obowiązek poinformowania Ministerstwa o zmianie nieaktualnych danych kontaktowych.

Teraz sami widzicie, że gdyby resort sportu chciał Zgorzelcowi tych pieniędzy udzielić, to by udzielił. Wezwał do uzupełnienia braków, bo ma do tego podstawy. Tak się jednak nie stało i jak napisaliśmy wyżej, nie wiemy dlaczego, tutaj spekulujcie sami. Tym samym jako jedyny na Dolnym Śląsku, zgorzelecki wniosek został odrzucony ze wzgledów braków formalnych, a jak udało nam się ustalić: wezwanie do uzupełnień braków było stosowaną przez MSiT praktyką przy innych naborach/konkursach realizowanych przez magistrat. 

Na koniec jeszcze jedna uwaga: żyjemy w takiej, a nie innej rzeczywistości, publikując materiały, w pierwszej kolejności staramy się, żeby artykuł był jak najbardziej przystępny i naświetlał najważniejsze kwestie. Wszystko przez to, że coraz więcej ludzi swoje czytelnicze zmysły, szlifują na fejsiku, czego efektem jest zanikanie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Dlatego, o ile to możliwe nie wchodzimy w skrupulatne zawiłości dotyczące choćby przetargów. Wszystko dlatego, że gdyby było inaczej, to materiał stałby się mniej atrakcyjny. Zwłaszcza że z tym naszym czytaniem jest coraz gorzej, oto przykład: pod zwykłym newsie o imprezach, który składa się z trzech akapitów, potrafią pojawiać się pytania o kwestie, które znajdują się w artykule, choćby o godzinę opisywanego wydarzenia...