Nepalczyk spacerował po goerlitzkim parku, a Kolumbijczyk podróżował pociągiem do Lipska.
W nocy z soboty na niedzielę funkcjonariusze Federalnego Inspektoratu Policji w Ludwigsdorfie zauważyli kręcącego się po parku miejskim w Görlitz mężczyznę. Podczas kontroli 32-letni obywatel Nepalu przedstawił paszport i maltańskie zezwolenie na pobyt. Po dalszej kontroli okazało się, że zezwolenie straciło już ważność.
Przesłuchiwany wyjaśnił, że przyjechał do Niemiec autobusem, aby odwiedzić znajomego w Görlitz. Po tym, jak nie udało mu się go odnaleźć, nie wiedział, co robić. Odnosząc się do wygasłego pozwolenia na pobyt, stwierdził, że obecnie mieszka w Polsce.
Policjanci wszczęli postępowanie karne w sprawie nielegalnego wjazdu i pobytu. Późniejsza weryfikacja u polskich służb potwierdziła, że jego pobyt w Polsce był dozwolony wyłącznie na podstawie zezwolenia krajowego, a okoliczności jego wjazdu pozostały niejasne. Po zakończeniu działań policyjnych wydano zakaz wjazdu i obywatel Nepalu w niedzielne popołudnie powrócił do Polski.
W poniedziałkowe popołudnie funkcjonariusze Federalnego Inspektoratu Policji w Ludwigsdorfie sprawdzili transgraniczny ruch kolejowy między Polską a Niemcami.
Podczas rutynowej kontroli pociągu jadącego do Lipska funkcjonariusze sprawdzili 30-letniego obywatela Kolumbii. Mężczyzna mógł się jedynie wykazać paszportem. Nie przedstawił wizy wymaganej do wjazdu. Ponadto nie posiadał ważnego zezwolenia na pobyt wydanego w innym państwie strefy Schengen.
Podczas kontroli dokumentów funkcjonariusze ustalili, że Kolumbijczyk przebywa w Polsce od czerwca 2023 roku. Zeznał, że złożył tam wniosek o zezwolenie na pobyt. Późniejsza weryfikacja w polskich urzędach potwierdziła tę informację, ale jednocześnie wykazała, że Kolumbijczyk nie otrzymał jeszcze zezwolenia na pobyt i przebywa w Polsce nielegalnie.
Mężczyzna musiał wysiąść z pociągu i został zatrzymany. Funkcjonariusze wszczęli przeciwko niemu postępowanie karne za nielegalny wjazd i nielegalny pobyt. Po zakończeniu procedur mężczyźnie odmówiono wjazdu i odesłano go do Polski.
Źródło: Inspektorat Policji Federalnej w Ludwigsdorfie