Bog-Tur nad jeziorem Mácha: 138 km na rowerach, 22 km pieszo i sporo dobrej zabawy

W dniach 15-16 sierpnia członkowie Stowarzyszenia Turystyki Rekreacyjnej „Bog-Tur” wyruszyli na dwudniową wyprawę nad czeskie jezioro Mácha, położone w pobliżu miasta Doksy. Wyjazd połączył dwie grupy – rowerzystów i pieszych turystów – w jednym, wspólnym celu: aktywnym wypoczynku nad wodą.

W dniach 15-16 sierpnia członkowie Stowarzyszenia Turystyki Rekreacyjnej „Bog-Tur” wyruszyli na dwudniową wyprawę nad czeskie jezioro Mácha, położone w pobliżu miasta Doksy. Wyjazd połączył dwie grupy – rowerzystów i pieszych turystów – w jednym, wspólnym celu: aktywnym wypoczynku nad wodą.

Trasa prowadziła przez malowniczy zamek Bezděz, gdzie uczestnicy zwiedzili między innymi salę tortur oraz wieżę widokową, z której rozciągał się widok na okoliczne lasy i wzgórza. To był pierwszy z wielu punktów programu, które łączyły historię z przyrodniczymi krajobrazami regionu.

Kolejnym przystankiem był ośrodek „Barbara” w Starých Splavach, otoczony sosnowymi lasami. Piaszczyste plaże i wysokie sosny sprawiły, że uczestnicy poczuli się niemal jak nad morzem. To właśnie tam spotkały się obie grupy – rowerzyści i piechurzy – by wspólnie cieszyć się kąpielą, słońcem i urokami jeziora.

Jednym z głównych punktów wyjazdu był rejs statkiem „Hynek”, podczas którego można było podziwiać malownicze brzegi jeziora oraz charakterystyczne formacje skalne. Upalna pogoda przyciągnęła nad wodę tłumy turystów z całego regionu. Nie zabrakło też czasu na odpoczynek i lokalne przysmaki – w tym, jak podkreślają uczestnicy, bardzo smacznego burgera ze smażonym serem.

Drugiego dnia część grupy pożegnała się i ruszyła w drogę powrotną na rowerach. Pierwszego dnia rowerzyści pokonali 72 km, drugiego – 66 km, co łącznie dało imponujący wynik 138 kilometrów. Trasa była wymagająca, ale – jak podkreślają organizatorzy – uczestnicy wykazali się dużą wytrwałością i determinacją.

Grupa piesza również nie próżnowała, pokonując w sumie 22 kilometry. Pozostali uczestnicy wyprawy udali się natomiast do Cvikova, gdzie odwiedzili miejscowy browar oraz cukiernię słynącą z pięknych wyrobów.

Dwa dni pełne ruchu, zwiedzania i wspólnie spędzonego czasu dostarczyły uczestnikom wielu niezapomnianych wrażeń. Jezioro Mácha zachwyciło ich krajobrazem, atmosferą i bogactwem atrakcji.

To kolejna udana wyprawa Stowarzyszenia „Bog-Tur”, która pokazuje, że niezależnie od tego, czy wybiera się rower, pieszą wędrówkę czy turystykę krajoznawczą, najważniejsze pozostają wspólna pasja, aktywność i radość z odkrywania nowych miejsc.


Relacja: Barbara Otrociuk Zdjęcia: Marzena Drozdowska, Marzena Bieleń, Elżbieta Kalwasińska

Źródło: UMiG Bogatynia