Na zgorzeleckim cmentarzu komunalnym spoczywa człowiek, którego losy mogłyby posłużyć za scenariusz filmu wojennego. Kpt. obserwator Jan Wajda był przedwojennym oficerem lotnictwa Wojska Polskiego, a we wrześniu 1939 roku walczył w 36 Eskadrze Towarzyszącej Armii Poznań – latając na obserwacyjnych samolotach Lublin R-XIII nad rejonami Rawicza, Łowicza i Strykowa. W jego załodze służył wówczas ppor. Kazimierz Rutkowski, który później stał się jednym z najsłynniejszych polskich asów myśliwskich II wojny światowej.
Wrześniowy szlak bojowy zaprowadził Wajdę przez Wielkopolskę, Kutno i Łowicz aż pod Warszawę – po drodze został ranny, a ostatecznie trafił do niemieckiej niewoli i spędził wojnę w Oflagu IIC Woldenberg, gdzie działał w obozowym teatrze razem z pisarzem Leonem Kruczkowskim.
Do Zgorzelca trafił w 1946 roku jako osadnik wojskowy. Był m.in. wójtem w Jerzmankach (Łagowie) – mimo sprzeciwu komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa, wywołanego jego niezależną postawą wobec odgórnie narzuconych władz. Ostatnie lata zawodowej kariery, do emerytury w 1969 roku, przepracował jako inspektor nadzoru w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych w Zgorzelcu.
Pełną, szczegółową historię lotnika, jego walk wrześniowych oraz powojennego życia na ziemi zgorzeleckiej znajdziecie na blogu naczego czyytelnika - Piotra Historyka - Armia Krajowa Zgorzelec klik-klik.