Barbórkowe kufle i pamiątki górnicze, przedmioty o wartości sentymentalnej i prace artystyczne, fotografie, plany oraz modele architektoniczne – historyczne, współczesne i wybiegające w przyszłość –a nawet miś Rudolf, którego pamięta niejeden dorosły, pokazane zostaną na wystawie „Życie na węglu” w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu. Ekspozycja poświęcona jest ludziom, krajobrazom i dziedzictwu regionu pogranicza wokół Kopalni Węgla Brunatnego Turów i Elektrowni Turów w gminie Bogatynia na Dolnym Śląsku w obliczu transformacji energetycznej.
Życie wokół Kopalni i Elektrowni Turów nie byłoby tym samym bez sąsiedztwa złóż węgla brunatnego. Przez długie lata napędzał on rozwój gospodarczo-ekonomiczny regionu oraz zbudował społeczny, kulturowy i emocjonalny stosunek do przemysłu energetycznego. W obliczu kryzysu klimatycznego i rosnącej świadomości ekologicznej świat społeczności lokalnej zmienia się, ponieważ nieuchronnie zbliża się transformacja energetyczna.
Wystawa stanowi prezentację wybranych problemów i zagadnień, które są codziennością osób zamieszkujących obszar znajdujący się na Trójstyku Polski, Czech i Niemiec. To opowieść splecionaz przedmiotów o wartości sentymentalnej pozyskanych od mieszkańców regionu oraz wspomnień i narracji lokalnej społeczności zebranych w toku badań etnograficznych.
Wystawa została podzielona na kilka sekcji, które przybliżą zwiedzającym kluczowe zagadnienia związanez tematem ekspozycji.
Zarysowana zostanie historia początków eksploatacji złóż węgla brunatnego w regionie i losy zakładów wydobywczych po II wojnie światowej. Zgromadzone materiały ikonograficzne i filmowe oraz obiekty takie jak pamiątkowe kufle barbórkowe, grafiki artystyczne czy przedmioty codziennego użytku opowiedzą o kształtowaniu się górniczej tożsamości regionu i obecności przemysłu ciężkiego w życiu codziennym mieszkańców. Przypomniane zostaną też Bogatyńskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego „Doltex”zamknięte w 2002 r., w których zatrudnienie znajdowały przede wszystkim kobiety.
Konsekwencje prowadzonej działalności wydobywczej przedstawione będą na przykładzie historii wsi Wigancice Żytawskie, która została zlikwidowana, a ludność wysiedlono z powodu osuwającego się zwałowiska, stwarzającego realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Choć wieś nie istnieje fizycznie od 1999 r., przesiedleńcy do dzisiaj pielęgnują więzy sąsiedzkie na corocznych Zjazdach Mieszkańców Wsi Wigancice. W gronie lokalnych animatorów, aktywistów i konserwatorów zabytków podejmowane są starania na rzecz zainteresowania opinii publicznej historią Wigancic. Działania te przerodziły się w plan odbudowy wsi, jej rekonstrukcji i przywrócenia dawnej świetności.
Krajobraz regionu Bogatyni tworzy nie tylko kopalnia, ale też bogate dziedzictwo architektoniczne pogranicza Śląska i Górnych Łużyc, którego najbardziej charakterystycznym elementem są domy przysłupowe. Dlatego na wystawie pokazane zostaną modele i zdjęcia tych domów, dokumentacja ich translokacji z terenów zagrożonych, a także projekty budynków, które powstają współcześnie w oparciuo tradycyjne rzemiosło ciesielskie. W tym kontekście nie zabraknie informacji o oddolnych działaniach mieszkańców i powoływanych przez nich stowarzyszeń, które skupiają się na ochronie zabytkowych domów przysłupowych, a ich rewitalizacja stała się jednym z pomysłów na promocję turystyczną regionu, który od pewnego czasu posługuje się nazwą Krainy Domów Przysłupowych.
Z kolei Opolno-Zdrój to dawna miejscowość uzdrowiskowa, na przełomie XIX i XX w. zwana Saskimi Cieplicami, dziś leżąca na skraju odkrywki. Wystawa przypomni zorganizowany tam w 1971 r. plenerZiemia Zgorzelecka, pod hasłem „Nauka i sztuka w procesie ochrony naturalnego środowiska człowieka”, uważany za pierwszy w historii polskiej sztuki plener o tematyce ekologicznej, który zgromadził artystki, artystów i reprezentantów nauk ścisłych z całego kraju. Widzowie będą mogli zobaczyć prace wrocławskich uczestników pleneru – dokumentację zrealizowanego wówczas przez Konrada Jarodzkiego performansu oraz fotografie autorstwa Natalii LL.
Wystawa czerpie z badań antropologicznych wokół sprawiedliwej transformacji energetycznej prowadzonych na Trójstyku od 2021 r. przez dr hab. Katarzynę Majbrodę z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 2025 r. badania prowadzone są w zespole badawczym, w ramach projektu przez nią kierowanego pt. Lokalne doświadczanie zmian klimatycznych i sprawiedliwej transformacji węglowej w spornym krajobrazie kompleksu wydobywczo-energetycznego Turów na Dolnym Śląsku realizowanego w ramach grantu OPUS 27 finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki.
Kuratorki stawiają pytania: czym jest dekarbonizacja i odejście od rozwijanego przez dekady przemysłu dla lokalnej społeczności? Co z węglowej przeszłości powinno zostać zachowane, by stać częścią nowej tożsamości regionu? Jak wyobrażenia o przyszłości wpływają na teraźniejszość? Jak lokalna społeczność projektuje swoje jutro w obliczu niepewnej powęglowej przyszłości?
Wystawie towarzyszy publikacja.
dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu:
Wystawa, będąca efektem ścisłej współpracy pomiędzy wrocławskim Muzeum Etnograficznym orazInstytutem Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego, jest przykładem pewnej synergii powstałej w wyniku wyznaczenia przez muzealnika i badacza naukowego wspólnego celu. Nawzajem się oni dopełniają i na swój sposób wzbogacają. Ich rola jest szczególna – w procesie przygotowywania tej wystawy potrafili zamienić się swoimi tradycyjnymi sposobami działania. Muzealnik zachowywał się jak rasowy badacz, a naukowiec kreował dzieło wystawy. Stąd jest ona muzealną wizualizacją wiedzy i pogłębionym studium badawczym, który zainteresował muzealnika. Ciekawy to przypadek kooperacji, a jednocześnie niezwykle wartościowe jej efekty. I takie jest właśnie dzisiejsze muzealnictwo, takimi metodami potrafi się także posługiwać współczesna nauka.
dr hab. Katarzyna Majbroda, kuratorka wystawy:
W centrum wystawy „Życie na węglu” znajdują się ludzie – ich biografie, emocje, wspomnienia i wyobrażenia przyszłości. To właśnie oddolne doświadczenia społeczności lokalnej pozwalają zrozumieć, że transformacja energetyczna nie jest wyłącznie procesem technologicznym i ekonomicznym, ani też decyzją polityczną, lecz głęboką zmianą społeczną i kulturową kreującą rzeczywistość wpływającą na codzienne życie konkretnych ludzi. Wystawa zachęca do refleksji nad relacjami między człowiekiem, energią i środowiskiem. Pokazuje, że krajobraz wokół Turowa jest przestrzenią splątanych historii: industrializacji i utraty, modernizacji i degradacji, pamięci i przyszłości. To miejsce, w którym niezwykle istotne wydaje się pytanie o energię jako krwiobieg gospodarek późnego kapitalizmu i jednocześnie ważny element kultury wspólnoty „żyjącej na węglu”.
Julia Szot, kuratorka wystawy:
Wystawa na temat bieżącej sytuacji tak ważnej części Dolnego Śląska wpisuje się w podstawową działalność Muzeum Etnograficznego, czyli popularyzację wiedzy o regionie, i prezentuje jedną z licznych współczesnych perspektyw etnograficznych i antropologicznych. Koncepcja kuratorska zakłada równolegle oddanie głosu społeczności, która do tej pory traktowana była raczej jako przedmiot aniżeli podmiot w toczącej się na wysokich szczeblach debacie. Muzeum staje się tym samym zarówno miejscem upowszechniania badań naukowych, jak i przestrzenią społecznej dyskusji.
Zdjęcia:
Źródło: Dział Promocji i Komunikacji Muzeum Narodowego we Wrocławiu