Nie 10, a 20 nowych ekodiesli. Koleje Dolnośląskie ponownie zamawiają tabor z PESA Bydgoszcz

Kolejowa rewolucja na Dolnym Śląsku trwa w najlepsze. Zaledwie chwilę po tym, jak Koleje Dolnośląskie świętowały przybycie setnego pojazdu w swojej flocie, spółka zdecydowała się na kolejne zamówienie. Korzystając z prawa opcji, KD zamówi nie 10, a aż 20 ekodiesli z bydgoskiej fabryki PESA.

Kolejowa rewolucja na Dolnym Śląsku trwa w najlepsze. Zaledwie chwilę po tym, jak Koleje Dolnośląskie świętowały przybycie setnego pojazdu w swojej flocie, spółka zdecydowała się na kolejne zamówienie. Korzystając z prawa opcji, KD zamówi nie 10, a aż 20 ekodiesli z bydgoskiej fabryki PESA.

Skąd tak dynamiczny rozwój floty?

Po Dolnym Śląsku jeździ dziś najlepsza kolej regionalna w Polsce, a liczba pasażerów rośnie z roku na rok. Wpływ na to mają trzy czynniki: Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego systematycznie odbudowuje linie kolejowe zamknięte od dekad, Koleje Dolnośląskie stale kupują nowoczesny tabor, a UMWD z roku na rok zamawia u przewoźnika więcej milionów kilometrów do przejechania. Dzięki temu pasażerowie mogą dotrzeć do nowych miejsc, a na istniejących liniach kursuje więcej par pociągów.

Ponad 270 tysięcy mieszkańców przy liniach niezelektryfikowanych

Choć na trasach z Legnicy, Wałbrzycha czy Wołowa do Wrocławia pociągi w godzinach szczytu odjeżdżają nawet co 20-30 minut, na Dolnym Śląsku wciąż istnieją linie pozbawione elektryfikacji. Najważniejsza z nich to Magistrala Podsudecka, prowadząca przez miejscowości zamieszkałe przez ponad 140 tysięcy Dolnoślązaków, wciąż obsługiwana wyłącznie pociągami spalinowymi.

Jak podkreśla Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego, w miejscowościach położonych przy niezelektryfikowanych liniach mieszka dziś ponad 270 tysięcy osób, a po oddaniu do użytku kolejnych inwestycji kolejowych liczba ta wzrośnie do ponad 320 tysięcy. Właśnie dlatego zdecydowano się na zamówienie kolejnych 10 pojazdów ekodiesel.

Nowy tabor od czerwca 2027 roku

Wykorzystanie opcji na kolejnych 10 ekodiesli sprawi, że od czerwca 2027 roku na Dolny Śląsk zaczną trafiać nowoczesne pojazdy spalinowe, obsługujące nowe kierunki kolejowe w województwie.

Jak zaznacza Michał Rado, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego odpowiedzialny m.in. za kolej, przy Magistrali Podsudeckiej (Legnica – Świdnica – Kamieniec Ząbkowicki) żyje 145 tysięcy Dolnoślązaków, którzy zamiast pięcioczłonowymi Elfami kursują często znacznie mniejszymi pociągami diesel. Dzięki nowym zakupom za kilka lat możliwe będzie łączenie dwóch pojazdów, co pozwoli zaoferować pasażerom ofertę bardzo zbliżoną do tej dostępnej na liniach zelektryfikowanych.

Rosnąca liczba pasażerów potwierdza sens inwestycji

Skalę zmian najlepiej obrazuje przykład linii z Dzierżoniowa do Bielawy – po wydłużeniu jej o zaledwie 4 kilometry, liczba podróżnych wzrosła aż o 65%, a tylko w lipcu 2026 roku z połączeń do podnóża Gór Sowich skorzystało blisko 18 tysięcy pasażerów.

Jak mówi Damian Stawikowski, Prezes Kolei Dolnośląskich, za kilka lat pociąg zaprezentowany podczas ogłoszenia zamówienia dotrze także do Srebrnej Góry, przez Bielawę. Nowa umowa otwiera możliwość poprawy oferty dla setek tysięcy Dolnoślązaków korzystających z linii niezelektryfikowanych, które łącznie przewożą rocznie nawet milion pasażerów.

Promesa odebrana przez producenta

Promesę na nowe pojazdy osobiście odebrał Krzysztof Zdziarski, Prezes PESA Bydgoszcz, który podkreślił, że w obecnym tempie fabryka wkrótce wyprodukuje nie tylko setny pociąg dla Kolei Dolnośląskich, ale też setny pojazd PESA w całym parku taborowym dolnośląskiego przewoźnika.

Co dalej?

Na Dolnym Śląsku trwają obecnie dostawy elektrycznych pojazdów Elf, a od czerwca 2027 roku zaczną przyjeżdżać pierwsze z 20 zamówionych ekodiesli. Koleje Dolnośląskie planują wkrótce zakończyć również postępowanie na pojazdy elektryczne z drugim napędem – bateryjnym lub wodorowym. Wśród producentów, którzy zaoferowali taki pojazd, ponownie znalazła się bydgoska PESA.

Źródło: Koleje Dolnośląskie