Zapowiedź 9. kolejki piłkarskiej okręgówki

Kamienna Góra, która w tym sezonie strzeliła już 32 gole, to nie jest wymarzony rywal dla zespołu w kryzysie formy. Nysa Zgorzelec pojedzie jednak na mecz z Olimpią bez kompleksów, bo na wyjazdach radzi sobie zdecydowanie lepiej niż u siebie. W dziewiątej kolejce okręgówki dużo będzie się działo także z udziałem Apisu i Górnika.

Kamienna Góra, która w tym sezonie strzeliła już 32 gole, to nie jest wymarzony rywal dla zespołu w kryzysie formy. Nysa Zgorzelec pojedzie jednak na mecz z Olimpią bez kompleksów, bo na wyjazdach radzi sobie zdecydowanie lepiej niż u siebie. W dziewiątej kolejce okręgówki dużo będzie się działo także z udziałem Apisu i Górnika.

Olimpia Kamienna Góra – Nysa Zgorzelec

sobota, 3 października, 16:00

Nysa jedzie do jednego z najskuteczniejszych zespołów ligi. Kamienna Góra jest piąta (14 pkt) i strzeliła już 32 gole, najwięcej w stawce. Ostatnio pokonała Górnika 8:0 i wcześniej wygrała 9:1 w Lubomierzu. Nie przegrała jeszcze żadnego meczu na wyjeździe, ale u siebie ma tylko jedno zwycięstwo w pięciu spotkaniach (dwa remisy, dwie porażki), więc nie jest nie do ruszenia. W poprzedniej kolejce przegrała z Łomnicą 2:3.

Nysa (11. miejsce, 8 pkt) jest w trudnym momencie. Po efektownym 7:0 w Węglińcu zanotowała remis z Łużycami oraz porażki z Łomnicą (1:4) i Apisem (0:2). Zespół nie wygrał jeszcze meczu przed własną publicznością (0 zwycięstw w czterech domowych spotkaniach), za to na wyjazdach wygląda dużo lepiej: dwie wygrane, remis i bilans bramek 14:8. To może grać na korzyść Nysy w Kamiennej Górze. Wyjazdowe mecze Nysy bywają wysokie, więc nie zdziwi mnie, jeśli padnie sporo goli.

Włókniarz Mirsk – Górnik Węgliniec

sobota, 3 października, 15:00

To mecz, w którym Górnik ma największą szansę na przełamanie. Węglińczanie zamykają tabelę razem ze Stellą (3 pkt, bilans bramek 7:30). Nie wygrali jeszcze żadnego meczu w tym sezonie (trzy remisy, pięć porażek). Przed tygodniem postawili jednak twardsze warunki Orłowi Wojcieszów i przegrali tylko 1:2. Na wyjazdach zremisowali w Kościelniku i Lubomierzu, więc potrafią punktować poza domem.

Mirsk (10. miejsce, 9 pkt) jest nieobliczalny. Gra bardzo otwarcie: strzelił 19 goli, ale stracił 25. Przed tygodniem rozbił Stellę 8:3. U siebie jednak punktuje słabo, bo ma jedną wygraną w czterech meczach, a w tym czasie stracił 12 bramek. Faworytem jest gospodarz, ale defensywa Mirska daje Górnikowi nadzieję na bramki. Dla gości to kluczowy mecz w walce o utrzymanie, bo do bezpiecznej strefy tracą już sporo punktów.

Apis Jędrzychowice – Włókniarz Leśna

niedziela, 4 października, 12:00

Lider tabeli (19 pkt, bilans bramek 26:10) gra jako ostatni z czołówki, więc będzie znał już wyniki Victorii (gra z Łużycami), Twardego (podejmuje Kościelnik) i Łomnicy (jedzie do Orła). Apis ma tylko jedną porażkę w sezonie, wysoką 1:5 z Twardym u siebie w 6. kolejce. Od tamtej pory odpowiedział wygranymi 4:1 w Lubaniu i 2:0 w Zgorzelcu. Pod względem bramek jest najlepszą ekipą na wyjazdach (16:4 w pięciu meczach), a w domu ma dwie wygrane w trzech spotkaniach.

Leśna (12. miejsce, 7 pkt) ma za sobą mocną kolejkę, bo rozgromiła Łużyce 7:0. Poza własnym boiskiem wygląda jednak zupełnie inaczej. W czterech meczach wyjazdowych strzeliła ledwie jedną bramkę, straciła 13 i nie zdobyła punktu. Jeśli ten trend się utrzyma, Apis powinien wygrać wyraźnie.

Co jeszcze w kolejce

Na szczycie dojdzie do dwóch ciekawych pojedynków: Orzeł Wojcieszów podejmuje Łomnicę (4. miejsce), a Łużyce Lubań grają z Victorią, która ma tyle samo punktów co Apis. Wynik tego drugiego meczu bezpośrednio wpłynie na układ czołówki.

Aktualna tabela w odnośniku pod artykułem.