Na Dolnym Śląsku w 2026 roku w zdarzeniach z tlenkiem węgla zginęło siedem osób, a 104 zostały ranne. Wraz z początkiem sezonu grzewczego strażacy przypominają, że przed tym zagrożeniem można się zabezpieczyć.
Początek października to nie tylko pierwsze chłodniejsze wieczory, ale też czas wzmożonego ryzyka pożarów i zatruć czadem. We Wrocławiu, w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Miejskiej PSP, zainaugurowano dolnośląską odsłonę ogólnopolskiej kampanii Państwowej Straży Pożarnej „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa”. Akcja potrwa od 1 października do 31 marca.
Statystyki z regionu pokazują skalę problemu. Od początku 2026 roku strażacy interweniowali w związku z tlenkiem węgla 661 razy. Do tego dochodzą pożary: odnotowano ich 2204, w wyniku czego zginęło 19 osób, a 151 zostało rannych.
Liczba interwencji dotyczących czadu jest wyższa niż w latach ubiegłych. Zastępca Dolnośląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, st. bryg. Andrzej Fischer, tłumaczy to w dużej mierze tym, że czujki są coraz popularniejsze. Dzięki nim zagrożenie wykrywa się szybciej, a domownicy są alarmowani odpowiednio wcześnie. Wyższe statystyki mogą więc oznaczać, że urządzenia faktycznie działają.
Największym problemem jest to, że tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny, więc człowiek nie jest w stanie wykryć go sam. Czujka tlenku węgla czy czujka dymu kosztuje stosunkowo niewiele, a może uratować życie i zdrowie. Wojewoda Dolnośląska Anna Żabska podkreśla, że obok sprawnego systemu grzewczego, sprawdzonej wentylacji i czystych przewodów kominowych to właśnie czujki są jednym z najważniejszych elementów domowego bezpieczeństwa.
Organizatorzy kampanii zaznaczają, że czujka nie zastąpi sprawnej instalacji ani właściwie utrzymanych kominów i wentylacji. To dodatkowe zabezpieczenie, które ostrzeże domowników, gdy coś pójdzie nie tak.
Maciej Rogala, mistrz kominiarski i prezes wrocławskiego oddziału Izby Kominiarskiej, wskazuje trzy filary przygotowań do sezonu: konserwację, zdrowy rozsądek i troskę o własne życie. W praktyce oznacza to:
Czujka nie zapobiegnie powstawaniu czadu, ale może wcześnie ostrzec o jego obecności.
Warto pamiętać o zmianach w przepisach. Od 1 stycznia 2030 roku obowiązek montażu czujek dymu obejmie także istniejące lokale mieszkalne, a czujki tlenku węgla będą wymagane tam, gdzie spalane jest paliwo. Służby apelują jednak, by nie czekać na ten termin.
W działania na rzecz bezpieczeństwa włączono też środki Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Na Dolny Śląsk trafiły w tym roku 11 924 czujki: 7656 czujek dymu i 4268 czujek tlenku węgla. Otrzymały je przede wszystkim osoby szczególnie narażone: seniorzy, osoby niesamodzielne, osoby z niepełnosprawnościami oraz osoby w trudnej sytuacji materialnej. Beneficjentów wskazywały ośrodki pomocy społecznej, a w realizację akcji zaangażowali się strażacy z PSP i OSP.
Źródło: DUW