W sobotę wieczorem (3.10) po 23:00 policja federalna otrzymała informację o uruchomieniu systemu alarmu pożarowego na dworcu w Görlitz. Na miejsce pojechali funkcjonariusze, żeby wesprzeć będącą już w akcji zawodową straż pożarną z Görlitz. Okazało się jednak, że to fałszywy alarm.
Na dworcu policjanci zastali dwóch świadków. Według ich relacji mężczyzna najpierw machał dwiema książkami, a potem celowo stłukł szybkę ręcznego ostrzegacza pożarowego, w ten sposób wywołując alarm.
Sprawcą okazał się 43-letni obywatel Polski, znany już policji. Wyjaśnił, że uruchomił alarm, by wezwać policję, ale nie potrafił podać żadnego zrozumiałego powodu. Wobec funkcjonariuszy i strażaków zachowywał się coraz bardziej agresywnie i pluł wokół siebie.
Policjanci zatrzymali go, założyli mu maskę ochronną przed pluciem i przewieźli do komisariatu Policji Federalnej w Görlitz. Wszczęto tam postępowanie w sprawie nadużycia urządzeń alarmowych, uszkodzenia mienia i naruszenia miru domowego. Po zakończeniu czynności mężczyznę zwolniono.
Więcej o tle zdarzenia może powiedzieć nagranie wideo, które zarejestrowali świadkowie. Z alkoholem sprawa nie miała związku, bo badanie na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu dało wynik negatywny.
Źródło: Inspektorat Policji Federalnej w Ludwigsdorfie