Sąd w Bolesławcu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny podejrzanego o groźby karalne, złamanie zakazu zbliżania się do rodziny oraz kradzież z włamaniem.
Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Bolesławcu tamtejszy Sąd Rejonowy zastosował wobec 36-letniego mieszkańca powiatu bolesławieckiego tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy. Mężczyzna jest podejrzany o wielokrotne łamanie sądowego zakazu kontaktowania się z rodzeństwem, grożenie mu zabójstwem i podpaleniem oraz o włamanie do samochodu ciężarowego.
Sąd Rejonowy w Bolesławcu wcześniej zakazał mężczyźnie kontaktowania się w jakikolwiek sposób z rodzeństwem oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 20 metrów. Zakaz obowiązywał przez trzy lata.
Według ustaleń śledczych od 8 sierpnia do 26 września 2026 roku podejrzany wielokrotnie przychodził pod miejsce zamieszkania pokrzywdzonych. Za każdym razem miał zachowywać się wobec nich agresywnie.
Do najpoważniejszego incydentu doszło 26 września. Mężczyzna, będąc w stanie nietrzeźwości, miał ponownie zbliżyć się do domu swojego brata. Według prokuratury groził jemu i jego żonie zabójstwem oraz spaleniem domu i samochodu. Pokrzywdzeni mieli poważne obawy, że groźby zostaną spełnione. Wpływ na to miała wcześniejsza karalność podejrzanego.
To nie koniec zarzutów. Między 15 a 20 września na terenie strefy ekonomicznej w Różyńcu mężczyzna miał uszkodzić zamek w samochodzie marki Scania i dostać się do jego wnętrza. Zabrał stamtąd w celu przywłaszczenia dowód rejestracyjny pojazdu, dziewięć kluczy, latarkę i zestaw mikrofonów. Wartość łupu nie została ustalona.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Jak przekazała prokuratura, winą za konflikt rodzinny obarcza swoje rodzeństwo.
Mężczyzna nie jest nowicjuszem w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości. Był już wcześniej karany sądownie za groźby karalne. Dodatkowo 21 września prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Bolesławcu akt oskarżenia przeciwko niemu o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad jego żoną.
Za zarzucane przestępstwa grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzja o areszcie nie jest wyrokiem, a o winie podejrzanego rozstrzygnie sąd.
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze