Sobotnia kolejka okręgówki przyniosła dwa skrajne obrazki. Apis Jędrzychowice urządził w domu strzelnicę, a Nysa Zgorzelec i Górnik Węgliniec wróciły z wyjazdów bez punktów.
Apis Jędrzychowice rozgromił u siebie Stellę Lubomierz 18:0. Taki wynik zdarza się raz na wiele sezonów, a dla naszego zespołu oznacza nie tylko komplet punktów, ale też popis ofensywy: po 13 kolejkach Apis ma na koncie 60 bramek, najwięcej w lidze, i tylko 13 straconych. Tym samym jedna trzecia dorobku strzeleckiego z całego sezonu padła w jednym meczu.
W tabeli Apis jest drugi z 32 punktami. Lider, Twardy Świętoszów, wygrał z Łomnicą 5:2 i ma 33 punkty, więc strata do czoła wciąż wynosi jedno oczko. Łomnica po porażce spadła z 27 punktami jest trzecia. Czyhająca za plecami Victoria Jelenia Góra (26 pkt) ma jeszcze mecz zaległy, bo goście z Kościelnika zrezygnowali z wyjazdu do Jeleniej Góry. Przy pewnym walkowerze Victoria zbliży się do Apisu, więc dystans trzeba będzie utrzymać także w kolejnych tygodniach.
Apis jest na wyjazdach niepokonany: 5 zwycięstw i 2 remisy, bramki 27:5. Jedyna porażka to 1:5 u siebie z Twardym. Rewanż w Świętoszowie może przesądzić, kto wiosną będzie bliżej awansu.
Nysa Zgorzelec przegrała w Mirsku z Włókniarzem 1:6. Po pierwszych 45 minutach nic jednak nie zapowiadało takiej klęski: zespół z Zgorzelca remisował 1:1, a gola dla Nysy zdobył strzałem z rzutu wolnego Kornel Góral. Po przerwie gospodarze strzelili jednak pięć bramek i rozstrzygnęli wynik.
To bolesny rezultat, bo Nysa traci coraz więcej goli (30 w 13 meczach). Zajmuje 12. miejsce z 12 punktami. Włókniarz Leśna, który pokonał Kowary 6:3, odskoczył na 14 punktów i jest 11. Z tyłu Kościelnik ma 10 pkt i mecz zaległy. Przewaga nad dołem tabeli jest więc minimalna, a Nysa musi przede wszystkim poprawić grę w obronie.
Górnik Węgliniec przegrał w Lubaniu z Łużycami 1:2. To porażka dość wyrównanego meczu, a taki wynik jest dla zespołu z najgorszym bilansem bramek w lidze (8:55) pewnym krokiem naprzód. Niestety punktów z tego nie ma i Górnik pozostaje 15. z dorobkiem 3 punktów, bez wygranej w sezonie (trzy remisy, 10 porażek).
Stella Lubomierz ma tyle samo punktów, ale po sobotnim 0:18 wciąż jest ostatnia. Kowary mają 6 pkt i zaległy mecz. Do bezpieczniejszej strefy daleko, ale seria skromnych porażek zamiast pogromów to sygnał, że w Węglińcu coś zaczyna się układać.